Kontrowersje (mniej) konwencjonalne

Posted on Styczeń 26, 2009


Kraków ma opinię miasta zatęchłego. Zawsze jest ponoć kilka kroków za tym, co świeżego dzieje się zagranicą lub w mitycznej „Warszawie”. Znajomi mieszkańcy stolicy mówią, że klimat w Krakowie psują przedwieczne bakterie, wirusy i inne drobnoustroje, które zalegają w wawelskich grobowcach. Chociaż Krakusi niby puszczają te docinki mimo uszu, pozornie zachowując dobre samopoczucie, zaręczam, że pozostawieni we własnym towarzystwie z namiętnością roztrząsają zagadnienie: czyśmy prowincja, czy nie. Ta ważka kwestia uratowała niejedną rozmowę przy piwie na krakowskim Kazimierzu.

Podobne dyskusje mogły być szczególnie gorące rok temu. Wówczas przy ul. Mikołajskiej w Krakowie pojawił się nowy punkt na „artystycznej mapie miasta”, a zwolennicy szumnej tezy o ponadlokalnym znaczeniu Krakowa otrzymali nowy argument. Powstało miejsce promujące „przede wszystkim sztukę środkowo-europejską, współpracujące czasowo lub stale z najciekawszymi przedstawicielami sceny artystycznej tego regionu”. Jego pomysłodawca i właściciel, Adam Dominik, przekonywał, że zaoferuje twórcom „możliwości wypowiedzi artystycznej w sposób mniej konwencjonalny niż ten, do jakiego przyzwyczajono już odbiorców sztuki i kolekcjonerów”. Na takie dictum pozostawało albo rozpłynąć się w zachwycie, albo skrzywić się w przekonaniu, że wszystko to, jak zwykle, zbyt piękne, żeby było prawdziwe.

Fragment recenzji. Całość dostępna pod adresem http://www.obieg.pl/recenzje/7141

Advertisements
Posted in: Wystaw