Polemika z Markiem Świcą na temat tekstu „Między fetyszem a depozytem”

Posted on Styczeń 2, 2010


Tekst wicedyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie, Marka Świcy, jedynie potwierdza słuszność mojej tezy.

Protekcjonalny i „każący” styl wypowiedzi zdradza, że kierownictwo tej placówki wymianę opinii w przestrzeni publicznej traktuje jako jednostronne nadawanie komunikatów. Niezależnie od tego, czy tym komunikatem jest wystawa, czy wypowiedź Dyrekcji, od odbiorcy oczekuje się, że albo padnie na kolana, bijąc pokłony, albo zniknie z pola widzenia, swoje opinie zatrzymując dla siebie.

Na argumenty zawarte w moim tekście, Marek Świca reaguje metodą charakterystyczną dla polskich instytucji publicznych: ignorowaniem. Dokładnie tak rozumiem jego wypowiedź. Wicedyrektor MN w Krakowie argumenty zbywa brakiem komentarza, bardzo nieścisłym streszczeniem moich twierdzeń, komunałami lub koncentruje się na mało istotnych detalach.

W związku z ostatnim, Marek Świca podnosi na przykład kwestię braku przypisów w moim tekście. Czytelnicy „Obiegu” doskonale wiedzą, że redakcja ma wręcz fiksację na tym punkcie i publikowane recenzje zazwyczaj wypełnione są przypisami do poziomu masy krytycznej. W wypadku tekstu Między fetyszem a depozytem redakcja z nieznanych mi powodów przypisy usunęła. Nie jest to mój błąd, ale decyzja redakcji. W wersji oryginalnej każda wypowiedź i funkcję muzeum, którą wymieniłem, uwiarygodniało odpowiednie źródło [nie była to decyzja, a prozaiczne przeoczenie, za które uprzejmie przepraszamy zarówno Autora, p. Marka Świcę, jak i wszystkich Czytelników – przyp. red.].

Fragment polemiki. Całość dostępna pod adresem http://www.obieg.pl/felieton/15752

Advertisements
Otagowane:
Posted in: Wystaw