Przeszłość nas wyzwoli? Rekonstrukcja w polskich sztukach wizualnych po roku 1989

Posted on Luty 21, 2012


(…) Być może wspomniany wcześniej kilkuletni poślizg spowodował, że sztuka krytyczna właściwie zapomniała o PRL-u. Z trudnością można wskazać prace Artura Żmijewskiego, Katarzyny Kozyry, Zbigniewa Libery, które odnosiłyby się do rzeczywistości komunistycznej. Za to główny nacisk został położony na takie wątki, jak Holokaust (ale też historyczność w ogóle) i cielesność. Oba motywy sprzyjały temu, by plasować same prace i towarzyszący im około artystyczny dyskurs z daleka od stricte narodowych kontekstów. Przed casusem Jedwabnego Holokaust jawił się w potocznej świadomości Polaków jako sprawa wybitnie nie polska, lecz wyłącznie międzynarodowa. Również podejmowanie wątków cielesności świadczyła o pewnym désintéressement wyrażanym wobec rozrachunków z komunizmem. Pozwalało odnosić się do mających w ówczesnej Polsce posmak świeżości – a w Europie popularnych w latach osiemdziesiątych, lecz odbijających się jeszcze gdzieniegdzie echem – dyskusji wokół kategorii różni/różnicy, abjektu, queer i kulturowego ujarzmienia, czyli spécialité de la maison postmoderny. Dlatego, choć sztuka krytyczna rościła sobie pretensje do subwersywnego komentarza na temat spraw społecznych, paradoksalnie obraz problemów wyłaniających się z praktyki wyżej wspomnianych artystów – ale też Grzegorza Klamana, Alicji Żebrowskiej czy Konrada Kuzyszyna – nie miał wiele wspólnego z bolączkami charakterystycznymi dla krajów postkomunistycznych: strukturalnym bezrobociem, turbokapitalizmem czy hiperinflacją. W efekcie, podsumujmy, sztuka krytyczna, uważana za kamień węgielny sztuk wizualnych III RP, budując obraz postkomunistycznej tożsamości, operowała motywami wybitnie internacjonalnymi, a sięgając po przeszłość, odwoływała się raczej do doświadczeń II wojny światowej niż spuścizny PRL-u.

Fragment. Całość opublikowana w kwartalniku „Autoportret”, nr 36 (1/2012).

Reklamy
Posted in: Eseje