Amerykańska opowieść

Posted on Kwiecień 5, 2012


Tekst wprowadzający do wystawy Sophie Calle Amerykańska opowieść w Rondzie Sztuki (Katowice, 5-12 kwietnia 2012 roku).

Ameryka ponoć nie musiała zostać odkryta. Byliśmy tam setki razy. Istnieje w każdym z nas jako sieć obrazów, fantazji, skojarzeń i pragnień – produkt molocha przemysłu rozrywkowego, popkultury i wpływów politycznych. Przynajmniej takie sugestie podsuwał kiedyś w swoim słynnym eseju Jean Baudrillard. W tej perspektywie prace, w których Sophie Calle zagaduje nieznajomych o ich ulubione miejsca na Bronksie (The Bronx, 1980), szuka odpowiedzi na pytanie, gdzie podziały się anioły w Mieście Aniołów (Los Angeles, 1984), podróżuje z ledwo znanym człowiekiem do Las Vegas (Double-Blinde, 1992) lub wykorzystuje obrazy z kamer przemysłowych (Unfinished, 2003) są wręcz hiperamerykańskie. Oczywiście fakt, że dokumentowane wydarzenia działy się w Ameryce, ma tu znaczenie, lecz nie jest najistotniejszy. Ważne jest natomiast, że podejmując wątki charakterystyczne dla jej prac: obcości, podglądania i powierzchownych relacji z drugim człowiekiem, Sophie Calle mówi o tym, co niby znamy, ale właściwie poznać nie możemy. Co jest rozpoznane i anonimowe. Swojskie i obce jednocześnie. Bliskie i dalekie. Jak Ameryka.

Reklamy