Planowe rozproszenie po aglomeracji. Rozmowa z Łukaszem Trzcińskim i Stanisławem Rukszą o projekcie Metropolis

Posted on Maj 16, 2012


Słowo „metropolis” kojarzy się głównie z kultowym filmem Friza Langa. Czy to dobre skojarzenie?


Stanisław Ruksza
: Niekoniecznie. Użyliśmy metropolii w tytule, bo niezależnie od różnych obecnych koncepcji politycznych gospodarowania regionem Śląska i Zagłębia, czy historycznych prób jego określenia, i pomimo różnic wewnątrz terytorium, zdajemy sobie sprawę, że Górny Śląsk i Zagłębie to połączony organizm. W jednym mieście mieszkasz, w innym pracujesz, przez inne przejeżdżasz. W jeszcze innym spotykasz się ze znajomymi, a w kolejnym jedziesz do galerii czy na koncert. Celem projektu jest odkrywanie istniejących obok siebie miast w mieście, regionów w regionie. Bo czy znamy rzeczywiście jeden obraz regionu, metropolii? Jest to raczej szereg przenikających się obrazów: życzeniowych, ale i niechcianych, bazujących na tradycji, ale i wyraźnie od niej się odcinających. Uwzględniamy wiele perspektyw: społecznych, ekonomicznych, historycznych, kulturowych, politycznych…

Łukasz Trzciński: W kontekście konurbacji – która jest przecież wyjątkowo pokomplikowanym organizmem poszczególnych ośrodków miejskich, ich skrajnie różnych dzielnic, warstw nakładanych przez historię czy wreszcie tożsamości obecnej regionu – szukaliśmy pomysłu na to, jak sproblematyzować skutki traktowania przestrzeni i funkcjonującej w niej ludzi. Wydało nam się to szczególnie interesujące.

Fragment rozmowy. Całość znajduje się na portalu Ultramaryna.

Advertisements
Posted in: Rozmowy