Tylko suspens może nas uratować

Posted on Październik 30, 2014


(…) Przede wszystkim trzeba zapytać, jaki potencjał daje formuła działalności, którą – jak się wydaje – przyjęła Cricoteka, czyli prezentacja dorobku Kantora w ramach wystaw stałych i jego reinterpretacja w ramach wystaw czasowych oraz działań towarzyszących. Dwie wspomniane wcześniej wystawy ulokowane zostały w równoległych skrzydłach budynku. Co prawda puszczają do siebie oko, ale z dużego dystansu. Przestrzeń zaaranżowano tak, że w rozwidleniu skrzydeł pojawia się scena-instalacja z „Wariata i zakonnicy”. Należy ona jakby jednocześnie do obu wystaw i symbolicznie je łączy, komunikując, że tutaj młode spotyka się ze starym. Intencje rozumiemy, niemniej oglądając obie wystawy, odnosimy wrażenie, że niekoniecznie się kleją ze sobą. I choć obie mają swój urok, to ta szeroko rozumiana reinterpretacja Kantora przez współczesnych artystów jest jakby trochę z innego muzeum. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale chodzi jednak o rzecz bardziej ogólną. Wątpliwość nie dotyczy tego, czy dorobek Kantora jest na tyle nośny, by nieustannie go aktualizować i reinterpretować, lecz dotyczy granic „zmęczenia materiału”. Innymi słowy, jest to pytanie, jak długo muzeum będzie mogło trzymać się patentu „Kantor na śniadanie, na obiad, na podwieczorek i na kolację”. Mam więc nadzieję, że obrazem przyszłości Cricoteki nie jest powstała tam księgarnia, w której obecnie znajdują się głównie publikacje Cricoteki oraz poświęcone Kantorowi.

Nie ukrywajmy: twórczość Kantora ma już wyłącznie historyczną wartość i w odniesieniu do problemów podejmowanych przez dzisiejszą sztukę trąci myszką. Oczywiście, poświęcone mu muzeum powinno istnieć. Dorobek Kantora w Polsce świeci wciąż na tyle wyraziście, że może przyciągać uwagę, czemu dodatkowo sprzyja jego interdyscyplinarny charakter. Niezależnie więc od tego, jak będziemy oceniać twórczość Kantora i jej znaczenie dzisiaj, pomysł na stworzenie takiej instytucji jest samograjem. I pewnie dobrze zrobi Kantorowi zestawienie ze współczesnymi artystami. Nasuwa się natomiast pytanie, czy tak samo dobrze zrobi pokazywanej obok sztuce.

 

Tekst ukazał się na portalu „Obieg” (http://www.obieg.pl/teksty/33856)

Reklamy
Posted in: Eseje