ABSTRACT HOOLIGANS

Posted on Grudzień 5, 2014


Tomek Baran, Stefan Burger, Kornel Janczy, Bartosz Mucha, Łukasz Skąpski, Grzegorz Sztwiertnia

05.12.2014 – 15.01.2015

Galeria F.A.I.T., al. Słowackiego 58/5, KRAKÓW

 

Wystawa Abstract Hooligans ma trudne zadanie, żeby stanąć w szerokim rozkroku między kolejnymi etapami istnienia F.A.I.T-u Z jednej strony rysuje się barwna przeszłość, okraszona współpracą z kilkoma artystami, którzy od paru lat na dobre panoszą się na polskiej i międzynarodowej scenie artystycznej, i również – nie zapominajmy – legendarnymi imprezami i krótką działalnością najbardziej dekadenckiej w Krakowie knajpy. Z drugiej strony czeka równie barwna przyszłość, która właśnie stanęła u progu i niecierpliwie przebiera nogami.

To już czwarty raz, gdy F.A.I.T pojawi się na krakowskiej scenie artystycznej. Jak się okazuje, do tej samej rzeki można wchodzić wiele razy. Wbrew popularnej maksymie, czeka tam wciąż ta sama woda – nurty i prądy, wśród których można przebierać i nadawać im nieoczekiwaną formę, przelewając do nowych naczyń. Kilku artystów F.A.I.T-u szczególnie wyspecjalizowało się w tej strategii retro, w tym „zmęczony rzeczywistością”, surrealizujący Jakub Julian Ziółkowski i reinterpretujący abstrakcję Tomek Baran.

Na podobnej zasadzie – retro-eksploracji – opiera się wystawa Abstract Hooligans. Pozlepiana jest z obiektów wyszperanych w zbiorach Magdy i Gawła Kownackich. W ich kolekcji znajdują sią nie tylko prace artystów, których reprezentowali, lecz również zdobyte na zasadzie wymieniany, kupna lub otrzymane w prezencie (czyli klasyk w przypadku każdej, co najmniej średniej wielkości kolekcji). W związku z tym, że F.A.I.T działał tyleż jako galeria, co miejsce spotkań i środowiskowe „jądro koncentracji”, na wystawie znalazły się zarówno prace artystów reprezentowanych przez galerię, jak i prace przyjaciół oraz znajomych, natomiast całość wizualnie spaja świetlna instalacja Kornela Janczego. Ten ostatni nigdy nie funkcjonował w orbicie F.A.I.T-u, zaś jego obecność stanowi głęboki ukłon w stronę nieznanej przyszłości.

W tym F.A.I.T Clubie trudno mówić o jednolitości stylistyk, zainteresowań i doświadczenia. Właściwie tylko Tomek Baran może zdefiniować się jako abstrakcjonista. Większość jedynie flirtuje z abstrakcją, a już w przypadku Łukasza Skąpskiego – jeśli uznać jego pracę Fotografia No. 6 za abstrakcyjną – to zdecydowany wyjątek od reguły. Jednak wspólna jest im dzikość serca i poczucie humoru, które każą nieprzyzwoicie miętolić starannie cerowaną i gładzoną przez innych materię sztuki. Tworzą w efekcie obiekty o niejednoznacznej proweniencji, trochę rozchwiane, trochę serio, trochę dla żartu.

Pokazujemy więc prace, które igrają krotochwilnie z abstrakcją. I grają jednocześnie z wizerunkiem F.A.I.T-u – miejscem-kameleonem, które, gdy chce, z NGO-su potrafi niespodziewanie zamienić się w knajpę, a ze studenckiej inicjatywy w komercyjną galerię. Wszelkie konfiguracje dozwolone. Jaka będzie kolejna, pokaże, jak zwykle, przyszłość.

Łukasz Białkowski

DSCN1093

Po prawej Grzegorz Sztwiertnia, Szare strefy (model) z serii Ściany terapeutyczne; w głębi Stefan Burger, Mój autoportret jako fałszywy metr

DSCN1094

Grzegorz Sztwiertnia, Szare strefy z serii Ściany terapeutyczne

DSCN1095

Stefan Burger, Mój autoportret jako fałszywy metr

DSCN1096

Tomek Baran, bez tytułu

DSCN1097

Bartek Mucha, Kostka ludzika

DSCN1100

Stefan Burger, Kameleon

DSCN1098 DSCN1099 DSCN1101

Advertisements