Smoka pokonać trudno

Posted on Październik 1, 2015


(…) Na wystawie oglądaliśmy więc pozowane, często trudne do zdefiniowania scenki. Widzieliśmy dwóch młodych mężczyzn w sytuacji ewidentnie homoerotycznej, okrytych peleryną zakładaną przez opuszczających armię rezerwistów, biskupa naparzającego chyba się z kimś albo również właśnie wchodzącego w sytuację erotyczną, dwójkę dzieci w słodkich maskach kociaków, kłaniająca się widzowi, jak malowaną, dziewuchę w stroju ludowym, a także dwie postaci ucharakteryzowane – zgodnie ze wszelkimi wytycznymi stereotypu: cali pomalowani na brązowo, z przepaskami na biodrach, w kuckach czający się na zwierza lub na obcego, na tle fototapety z egzotyczną fauną i florą – na afrykańskich buszmenów. Dużo było tych stereotypów – łamanych innymi stereotypami i podkręcanych aż do granic absurdu.

Jednak właśnie „afrykański” wywołał najbardziej gwałtowną reakcję. Przede wszystkim ze strony osób związanych z Trans*Festiwalem, którego wystawa była oficjalną częścią. Mimo że przez kilka miesięcy obie instytucje współpracowały ze sobą, uzgadniając scenariusz wystawy – w tym również feralne zdjęcie, które miało ją promować – na kilka dni przed otwarciem organizatorzy festiwalu uznali fotografię za rasistowską. F.A.I.T natomiast poproszono o jej ocenzurowanie i usunięcie z materiałów promocyjnych. Po odmowie Kownackich, Trans*Festiwal usunął wystawę Kalickiej z programu. Na tym się nie skończyło, bo podczas wernisażu aktywiści związani z festiwalem dwukrotnie przychodzili do galerii, by bardzo głośno wyrażać swoje niezadowolenie.

Fragment recenzji wystawy Ireny Kalickiej „Koń jaki jest, każdy widzi” w Galerii F.A.I.T (29.05-30.06.2015). Całość ukazała się w magazynie „Szum” nr 10.

Advertisements
Posted in: Recenzje, Wystaw